czwartek, 20 sierpnia 2015

Epilog

                  ***10 lat później***
-Tato, tato!-podbiegła do niego śliczna dziewczynka trzymając w ręku jakąś książkę.-Co to?-zapytała podając mu wspomnianą rzecz.
-Pamiętnik-uśmiechnął się do niej.
-Mamy?-jej ojciec tylko twierdząco pokiwał głową. Ona spojrzała na niego niepewnie do góry.
-Myślisz, że...-nie dokończyła.
-Tak, możesz.-uśmiechnął się do niej.
-Kocham cię, tato.-przytulila go mocno.-Ona na nas patrzy prawda...?-oderwała się od ramion swojego taty.
-Tak księżniczko. I jest dumna, że urodziła tak piękną i mądrą dziewczynkę.-pogłaskał ją po głowie.
-Too.-wyszczerzyła swoje zęby, dokładnie jak jej mama, do której zresztą była bardzo, ale to bardzo podobna.
-Idź czytać.-zasmiał się i obserwował jak biegnie do swojego pokoju, aby całkowicie poddać się lekturze. Marc specjalnie zostawił go na szafce w salonie. Wiedział, że jest już na tyle duża, by to przeczytać i poznać jak cudowną i silną kobietą była jej mama: Aniela Rozuz.
___________________________________________
No więc... Tak oto żegnamy się już na dobre z tym opowiadaniem. Być może teraz troszkę się rozpisze. Na początku chciałabym z całego serducha Wam podziękować za to, że byliście cały czas i czytaliście oraz komentowaliście, większość z Was również piszę opowiadania, więc wiecie jakie to motywujące. Miałam czasami chwilę, w których szczerze chciałam usunąć tego bloga, kiedy nie miałam weny i kiedy miałam dosyć pisania, ale strasznie się cieszę, że jednak było to chwilowe i po krótkim czasie nie wstawiania niczego wzięłam się w garść i zaczęłam pisać. Dobra, to nie przedłużając jeszcze raz Wam dziękuję. A teraz żeby nie było już tak smutno zapraszam Was na moje nowe opowiadanie! Będzie ono poświęcone Neymarowi, także zapraszam!  ← http://nada-sucede-sin-una-razon.blogspot.com


Jeśli czytasz po zakończeniu tego opowiadania to i tak komentuj! Ja tu cały czas jestem ;)
A będzie mi serio miło ;)

3 komentarze: