-Słuchaj Aniela to nie moja wina!! To ona!-krzyczał Bartra, kiedy wybiegałam z pokoju, słysząc to rozniosłam się płaczem.
-Sha..Shak..-zadzwoniłam moim rozbitym telefonem do Kolumbijki, dziwne, ze w ogóle się udało na nim coś zrobić, mimo to, że byłyśmy w tym samym miejscu, po prostu nie umiałam jej znaleźć.
-Co się stało!?-zapytała moja przyjaciółka, była chyba zdziwiona tym, że do niej dzwonię będą w tym samym budynku co ona.
-Słuchaj..-szlochałam, nie umiejąc się powstrzymać od płaczu..-Słu..słuchaj, ja gdzieś pójdę, zadzwoń do mnie jak wszyscy pójdą spać...a i nie mówi nic..-tu sie zacięłam i zaczęłam płakać jeszcze głośniej.-Marcowi...-dokończyłam, gdy się lekko uspokoiłam.
-Jasne, ale co sie stało!?
-To nie rozmowa na telefon, pogadamy jak wszystko się skończy...-powiedziałam po czym wyszłam z mieszkania Pique.
Dopiero po pewnym czasie zrozumiałam, że nie mam dokąd iść, wszyscy znajomi byli na tejże imprezie.
-Chyba zrezygnuje z imprez u Gerarda i Shak...-powiedziałam szlochając pod nosem i ruszyłam w stronę jakiegoś klubu.
-Dowód proszę.-usłyszałam głos wielkiego kolesia stojącego przy bramce.
-Jak to dowód, nie widzisz, że jestem dorosła?!-krzyknęłam poddenerwowana.
-Puść ją..-powiedział mężczyzna, który wszystko słyszał.
-Tak szefie.-czyli to on tutaj rządził skoro ten "goryl" mówił do niego szefie.-Proszę..-puścił mnie, czułam tylko wzrok mężczyzny, patrzył mi się chyba na pośladki. Dał rękę na moje ramiona i pociągnął do środka klubu.
-Boże w co ja sie wpakowałam..-powiedziałam cicho tak, a by nikt nie usłyszał, wiedziałam, że nic z tego dobrego nie wyniknie.
Facet cały czas dolewał mi drinki, a ja próbując zapomnieć o Marcu piłam je.
Neymar
-Dobra załatwione, przyłapała go, widziałam jak jechała do jakiegoś klubu w sms podam ci adres, jechałam za nią.-usłyszałem przez telefon po tym jak odebrałem głos mojej pracownicy.
-Dzięki, jesteś najlepszą dziwką z jaką pracowałem.-powiedziałem po cichu dla bezpieczeństwa, tak aby nikt mnie nie usłyszał. Mówiłem, że będzie moja i tak sie stanie. Czekałem tylko na dobry moment, żeby myślała że w jej życiu wszystko się układa. Ale spokojnie, ułoży się ale nie z nim, tylko ze mną!! Po jeszcze krótkiej rozmowie z Shak, aby powiedzieć jej, że ide, udałem się do samochodu, nie piłem, wszystko miałem zaplanowane, Przecież ten plan nie mógł zawieść.
Aniela
Po godzinie byłam już nieźle wstawiona. Mało kontaktowałam, ale można powiedzieć, że na tyle co wypilam trzymałam się dobrze, chodziłam i to był plus.
-Wiesz... Pociagasz mnie.-podszedł do mnie facet i zaczął mnie macać. Wyrywałam mu się, ale bez największych skutków.-Chodź, zarezerwowalem dla nas pokój.-kiedy miał już mnie wziąść za rękę, usłyszałam coś.
-Zostaw ją!-gdy się odwróciłam zobaczyłam Neymara. Złapał mnie za rękę i pokierował w stronę drzwi wyjściowych.
-Co ty tu robisz?!-można powiedzieć, że trochę wytrzezwialam.
-Ratuje ci dupe. I to dosłownie.
-Prosiłam cię o to?-zapytałam poddenerwowana. Jednak nie usłyszałam odpowiedzi.-Gdzie jedziemy?
-Do mnie.
-Po co?!-krzyknęłam.
-A gdzie niby chcesz jechać? Do Marca? Wątpię, że będziesz chciała.-powiedział to ze złośliwym usmieszkiem. Po tym, gdy to powiedział miałam ochotę roznieść się płaczem. Ale nie chciałam żeby widział, że cierpię przez Bartre.
-A ty niby skąd wiesz?!-jak to było możliwe, nic mu nie mówiłam. On nie odpowiedział na moje pytanie, tylko znowu się uśmiechnął. Resztę drogi przejechaliśmy w ciszy. Byłam okropnie zdenerwowana.
-Jesteśmy. Choć pokaże ci twój pokój.-wziął mnie za rękę i pociągnął w stronę schodów. Mówiąc teraz był milszy, nie tak jak przedtem.
-Yhm.. dziekuje.
***
Gdy się umyłam zeszłam na dół Ney czekał na mnie z kolacją.
-Smacznego.-uśmiechnął się swoimi slicznymi ząbkami. Gdy nie próbował mi ublizac był nawet słodki, ale kochałam Marca nie mogłam poczuć czegoś do Juniora. Jedząc rozmawialiśmy ze sobą.
-Powiesz mi wreszcie skąd o tym wszystkim wiedziałeś?-zapadła cisza.-A powiesz chociaż skąd wiedziałeś gdzie byłam?
-Mam swoje sposoby.-uśmiechnął się, tym razem był to szczery i pogodny uśmiech. Nie groźny i szyderczy.
-Taki Neymar mi się podoba.-zasmialam się.
-Czyli ci się podobam?-powiedział z nadzieją w oczach. Podobałam mu się... Nie wiedziałam co miałam zrobić z tym faktem, ani jak wybrnąć z tej sytuacji.
-Wiesz, nie mówię ze nie.
-Czyli jednak??-na prawdę mu zależało.
-Jesteś przystojny, fakt, ale ja...Ja kocham Marca.
-Ale podobam ci się?-widać że uśmiech nie był już taki sam, był trochę udawany, jednak i tak szczery.
-Ah, tak.-powiedziałam to trochę dla tego żeby odpuścił.
-To chodź-pociągnął mnie w stronę pokoju. Była to sypialnia... Zaczął całować mnie po szyji.
-Co... Co ty robisz?-zapytałam gdy zaczął ściągać mi bluzkę. Nie reagowalam aż tak bardzo, ponieważ byłam po prostu pijana . Mało nie wypilam w klubie. Nie myśląc po prostu się mu oddałam i spędziliśmy wspólnie noc. Muszę przyznać jedną z tych cudownych nocy.
____________________________________
Zawalilam po całości, nie dość że taki krótki to jeszcze wstawiony po miesiącu, strasznie mi głupio. Ale zastanawiam się nad usunięciem tego bloga, ponieważ aktywność jest okropnie mała. :'( Decyzja też należy do was, ponieważ to wy to czytacie, chce wiedzieć czy warto kontynuowac i czy chcecie wiedzieć jak zakończą się losy Anieli, no i Marca. Napiszcie koniecznie w komentarzu. Jeśli chodzi o konkurs to osoby pojawią się w następnym rozdziale (jeśli będzie bo nie wiem czy checie abym kontynuowała). Mam nadzieję że mi wybaczycie ten miesiąc. Poczekam aż zdecydujecie i potem będzie wiadomo. Przepraszam i do zobaczenia. :* Aa no tak zapomniałam powiedzieć że nie niedawno wybilo 1000 wyświetleń dziękuję ;) No i jeszcze nie zapomnijmy o naszych chlopakach którzy wygrali w sobotę LM !! VeB <3 no to teraz do zobaczenia :*
Matko ale się potoczyło....no ja bym chciała Marca i Anielę razem =D
OdpowiedzUsuńco? co? nie możesz usunąć!!! on jest cudowny! lepiej by było jakby Marc i Aniela się pogodzili bo Ney jakiś dziwny nie podoba mi się za bardzo :/ ale musisz kontynuować <3
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuńZapraszam na 14 rozdział! ;)
OdpowiedzUsuńhttp://przeznaczeniedwochserc.blogspot.com/
Pozdrawiam ;*
http://barcaalways4ever.blogspot.com/ informacja, zapraszam :)
OdpowiedzUsuń